Korona Gór Polski obejmuje 28 szczytów, ale nie oznacza to konieczności organizowania 28 osobnych wyjazdów. Część gór leży na tyle blisko siebie, że podczas jednego weekendu lub kilkudniowego pobytu można wejść na kilka z nich.
Nie ma przy tym jednego idealnego planu zdobywania KGP. Duże znaczenie ma miejsce, z którego rozpoczynacie podróż, wybrane szlaki, kondycja, pogoda oraz ilość czasu, jaką chcecie spędzić w górach. My nie jesteśmy zwolennikami zdobywania jak największej liczby szczytów za wszelką cenę.
My wolimy zdobywanie KGP łączyć również z poznawaniem okolicy i krótkimi city breakami, jeśli w pobliżu jest coś ciekawego. Rozumiemy jednak również podejście osób, które chcą zdobywać kolejne szczyty sprawnie i w możliwie krótkim czasie. Oba sposoby są dobre, jeśli odpowiadają Waszemu stylowi podróżowania.
Poniższy plan potraktujcie więc jako propozycję połączenia szczytów Korony Gór Polski ze względu na ich położenie geograficzne.
Poniższy plan traktujemy jako realistyczny, ale momentami dość ambitny wariant zdobywania Korony Gór Polski. Liczba potrzebnych dni będzie zależała przede wszystkim od Waszej kondycji, wybranych szlaków, pogody oraz długości dnia. Osoby przyzwyczajone do dłuższych górskich wędrówek mogą część wyjazdów skrócić do dwóch dni, natomiast jeśli wolicie spokojniejsze tempo, warto rozłożyć je na dłużej.
W takim układzie wszystkie 28 szczytów KGP można rozłożyć na około 10 wyjazdów.
Łysicę najlepiej potraktować jako osobny wyjazd, ponieważ Góry Świętokrzyskie są wyraźnie oddalone od pozostałych pasm znajdujących się na liście KGP.
Sama trasa na szczyt nie musi zająć całego dnia, dlatego wyjazd można połączyć ze zwiedzaniem innych miejsc w Górach Świętokrzyskich. W okolicy znajdziecie między innymi Łysą Górę, gołoborza, Jaskinię Raj czy liczne krótsze szlaki takie jak Siniewska Góra, Miedzianka, Diabelski Kamień czy Klonówkę.
Podczas jednego wyjazdu można połączyć Ślężę, Chełmiec, Waligórę i Wielką Sowę. Wszystkie te szczyty znajdują się w środkowej części Sudetów, a pomiędzy kolejnymi trasami nie trzeba pokonywać bardzo dużych odległości.
Na taki wyjazd powinny wystarczyć 2 dni w intensywnym tempie. Natomiast, jeśli wolicie bardziej na spokojnie tempo to lepiej zarezerwować 3 dni. Krótsze wejścia można łączyć jednego dnia, natomiast na dłuższe trasy warto zostawić sobie więcej czasu. Pierwszego dnia można zdobyć Chełmiec i Waligórę (nam zdobycie tych dwóch szczytów zajęło 3h wraz z transportem samochdodem). Więc jeśli macie ochotę to można wybrać Ślężę lub Wielką Sowę, albo na spokojnie zostawić na drugi dzień.
Przy bardzo dobrej kondycji i wyborze najkrótszych tras wszystkie cztery szczyty można zdobyć nawet w jeden dzień, będzie to jednak bardzo intensywny wariant nastawiony przede wszystkim na zdobycie KGP. Tak jak pisaliśmy powyżej to bardziej realistycznie polecamy przeznaczyć na ten wyjazd 2 dni, a jeśli wolicie spokojniejsze tempo, dłuższe trasy i chcecie zobaczyć coś również w okolicy, najlepiej zarezerwować 3 dni.
ℹ️ Dla nas miejscem noclegowym był Wałbrzych, ale równie dobrze można wybrać okoliczne miejscowości.
Kolejną naturalną grupę tworzą Babia Góra, Czupel i Skrzyczne. Nie oznacza to jednak, że wszystkie trzy góry są podobnie wymagające. Czupel z tych trzech szczytów jest zdecydowanie najłatwiejszy biorąc pod uwagę długość trasy i przewyższenie. Więc polecamy rozpocząć od Skrzycznego, a następnie udać się na Czupel. Dzięki temu ocenicie czy macie wystarczająco dużo siły, aby zdobyć 2 szczyty jednego dnia.
Natomiast Babia Góra niezależnie od wariantu będzie już znacznie bardziej wymagającą wycieczką, pod kątem długości trasy oraz przewyższenia, ale z pewnością na szczycie wynagrodzi Wam to panorama. A jeśli Babia Góra to dla Was za mało to polecamy Mosorny Groń z wieżą widokową na szczycie.
Dlatego na tę trójkę przeznaczylibyśmy 2 dni, natomiast jeśli chcecie zwiedzić spokojniej zdobyć szczyty to lepiej zarezerować 3 dni - traktując każdy szczyt jako główny cel danego dnia.
ℹ️ Dobrymi miejscami noclegowymi dla wyjazdu na Skrzyczne i Czupel będą Bielsko-Biała, Szczyrk lub pobliskie miejsowości.
Południowa część województwa dolnośląskiego daje największe możliwości zdobywania kilku szczytów KGP podczas jednego pobytu. Taki plan można jednak dość łatwo modyfikować, ponieważ największe skupisko szczytów znajduje się w rejonie Kotliny Kłodzkiej, natomiast Biskupia Kopa leży wyraźnie bardziej na wschód. W praktyce sporo zależy więc od tego, z której części Polski wyruszacie i w jakiej kolejności chcecie zaplanować cały wyjazd.
Podczas jednego dłuższego wyjazdu można zaplanować Biskupią Kopę, Kłodzką Górę, Śnieżnik, Rudawiec oraz Kowadło.
Szczególnie naturalnym połączeniem są Rudawiec i Kowadło, które można zdobyć podczas jednej wycieczki. Nam przejście obu szczytów zajęło około 5 godzin, choć nasza trasa była wydłużona o około 3 km. Było to związane z utrudnieniami po powodzi z września 2024 roku, kiedy część dróg i infrastruktury w rejonie Bielic została podmyta lub uszkodzona. A najpopularniejsze trasy na oba szczyty rozpoczynają się przy tym samym parkingu w Bielicach.
Następnego dnia można Śnieżnik połączyć z Kłodzką Górą, a nastepnego dnia z Biskupią Kopą. Na cały wyjazd powinny wystarczyć 2-3 dni, choć dużo zależy od wybranych tras, kondycji i tempa marszu. Jeśli chcecie podejść do tego spokojniej, warto przeznaczyć 3–4 dni, dzięki czemu unikniecie pośpiechu i sytuacji, w której sporą część dnia spędzicie w samochodzie, przemieszczając się pomiędzy kolejnymi szlakami.
ℹ️ Dobrym punktem noclegowym będzie Kłodzko, które sprawdzi się jako baza wypadowa na większość szczytów z tego zestawu. Jeśli jednak największy nacisk kładziecie na Śnieżnik, Rudawiec i Kowadło, wygodniejszą lokalizacją będą Stronie Śląskie, Lądek Zdrój lub okolice.
Podczas kolejnego wyjazdu można połączyć Jagodną w Górach Bystrzyckich, Orlicę w Górach Orlickich oraz Szczeliniec Wielki w Górach Stołowych.
Jagodna i Orlica mogą znaleźć się w planie jednego dnia, ponieważ nie były dla nas szczególnie wymagającymi szczytami. Dodatkowym atutem obu są wieże widokowe, z których można podziwiać panoramę okolicznych pasm. A dla osób, które skupiają się na szybkości zdobycia to mogą również rozważyć Szczeliniec Wielki - my zostawilibyśmy go sobie na osobny dzień. Nie dlatego, że samo wejście jest wyjątkowo długie, ale dlatego, że naszym zdaniem Góry Stołowe zdecydowanie warto zobaczyć trochę dokładniej, zamiast przyjechać wyłącznie po kolejną pieczątkę, a w szczególności z dzieckiem warto rozważyć również Błędne Skały.
ℹ️ Naszym zdaniem dobrym punktem noclegowym przy planowaniu wejścia na Jagodną, Orlicę i Szczeliniec Wielki będą Kudowa-Zdrój, Polanica-Zdrój lub Duszniki-Zdrój. Wszystkie trzy miejscowości dobrze sprawdzają się jako baza wypadowa w tej części Sudetów
Cztery szczyty zachodniej części Sudetów można połączyć podczas jednego 2 lub 3-dniowego wyjazdu. Skopiec jest dobrym celem na dzień przyjazdu lub powrotu, ponieważ najkrótsze warianty wejścia są bardzo krótkie (około 30 minut). Tego samego dnia można zaplanować również Skalnik. Dla osób, które chcą szybko zdobyć KGP to tego samego dnia mogą dorzucić Wysoką Kopę.
Więcej czasu warto zostawić na Wysoką Kopę (szlak około 4-5h), a przede wszystkim na Śnieżkę. W przypadku tej ostatniej trudność nie wynika przede wszystkim z technicznego charakteru szlaku, ale z długości wycieczki i dużego przewyższenia przy wejściu od podnóża Karkonoszy z Karpacza.
ℹ️ Dobrym punktem noclegowym przy planowaniu wejścia na powyższe szczyty będzie Szklarska Poręba, Jelenia Góra lub Karpacz. Wybór najlepiej dopasować do kolejności zdobywania szczytów
Lackową, Radziejową oraz Wysoką można połączyć podczas jednego pobytu obejmującego Beskid Niski, Beskid Sądecki i Pieniny. Tutaj dużo zależy od kierunku przyjazdu, więc proponowalibyśmy zasadę jeden dzień – jeden szczyt lub połączyć Radziejową z Wysoką lub Lackową z Radziejową.
Lackowa ma charakterystyczne bardzo strome podejście nazywane ścianą płaczu, coś jak Waligóra, ale podjeście jest zdecydowanie dłuższe. Natomiast na Radziejową można wybrać zarówno krótszy, jak i znacznie dłuższy wariant, który obejmowałby również najwyższy szczyt Pienin. Wysoka daje z kolei możliwość połączenia zdobywania KGP ze spacerem po Małych Pieninach. Na cały wyjazd przeznaczylibyśmy około 2-3 dni.
ℹ️ Wybór noclegu przy planowaniu wejścia na powyższe szczyty będzie zależał przede wszystkim od wybranych wariantów tras oraz tego, w jaki sposób chcecie połączyć poszczególne szczyty. Warto rozważyć nocleg w Szczawnicy, Starym Sączu, Piwnicznej-Zdroju lub Krynicy-Zdroju, a bazę dopasować do kolejności zdobywania gór i planowanych punktów startowych.
Kolejną grupę tworzą Lubomir, Mogielica i Turbacz. Najkrótsza trasa na Lubomir jest stosunkowo krótka,bo powinna zająć delikatnie powyżej 2h. Więc tego dnia można również wejść na Mogielicę. Natomiast Turbacz warto potraktować jako pełnowymiarową górską wycieczkę liczącą nawet ponad 15 km.
Całość można rozlożyć na 2 dni lub bardziej wygodnie rozłożyć na 3 dni bez konieczności bardzo wczesnego rozpoczynania każdej wycieczki i pośpiechu między kolejnymi szczytami.
ℹ️ Dobrym punktem noclegowym przy planowaniu wejścia na szczyty będą Rabka-Zdrój lub Mszana Dolna.
Tarnicę proponujemy jako osobny wyjazd. Bieszczady znajdują się daleko od pozostałych szczytów KGP, dlatego próba łączenia jej z inną górą z listy nie daje dużych korzyści logistycznych, chyba, że zależy Wam na czasie to co innego.
Samo wejście na Tarnicę można zrealizować w ciągu jednego dnia, ale jeśli już pokonujecie kilkaset kilometrów, warto zostać w Bieszczadach dłużej i przejść również inne szlaki, na przykład Połoninę Wetlińską.
Na zdobycie Tarnicy 1 dzień by wystarczył, ale zamiast szybkiego „zaliczenia” Tarnicy doradzalibyśmy co najmniej weekend w Bieszczadach.
ℹ️ Przy planowaniu wejścia na Tarnicę proponujemy nocleg w Wetlinie lub Ustrzykach Górnych. Obie miejscowości dobrze sprawdzą się jako baza wypadowa w Bieszczady, a Ustrzyki Górne będą szczególnie wygodne, jeśli chcecie mieć możliwie blisko do szlaków prowadzących na Tarnicę.
Na koniec pozostają Rysy – najwyższy i najbardziej wymagający technicznie szczyt Korony Gór Polski. Rysów nie łączylibyśmy z żadnym innym szczytem KGP. Sama wyprawa jest długa, wymaga dobrej kondycji, odpowiednich warunków pogodowych oraz znacznie większego doświadczenia niż większość pozostałych tras. Warto również zostawić sobie dzień zapasu, szczególnie jeśli przyjeżdżacie w Tatry z daleka.
ℹ️ Jeśli planujecie wejście na Rysy od polskiej strony, dobrym punktem noclegowym będzie Zakopane, Bukowina Tatrzańska lub Murzasichle, skąd można stosunkowo wygodnie dojechać w stronę Palenicy Białczańskiej, gdzie rozpoczyna się popularny wariant przez Morskie Oko.
Przy wejściu od strony słowackiej najlepiej rozważyć nocleg w Štrbskim Plesie, Tatranskiej Štrbie lub Popradzie. To zdecydowanie wygodniejsza baza pod trasę prowadzącą przez Popradské pleso w kierunku Rysów. Jeśli zależy Wam przede wszystkim na jak najkrótszym dojeździe rano, Štrbské Pleso będzie najpraktyczniejszym wyborem.
Jeśli zależy Wam na ograniczeniu liczby dojazdów, szczególnie warto zwrócić uwagę na kilka grup. Rudawiec i Kowadło można zdobyć z tego samego miejsca startowego, natomiast Skopiec, Skalnik i Wysoka Kopa znajdują się na tyle blisko siebie, że dobrze sprawdzają się podczas jednego pobytu w Sudetach Zachodnich.
Dużą koncentrację szczytów znajdziecie również w okolicach Kotliny Kłodzkiej, dlatego właśnie tutaj warto zaplanować najdłuższy wyjazd podczas zdobywania całej Korony. Możecie też przedłużyć pobyt o dodatkowy dzień lub dwa i połączyć większą liczbę szczytów, dzięki czemu uda się ograniczyć łączną liczbę osobnych wyjazdów potrzebnych do zdobycia KGP.
W Beskidach dobrym rozwiązaniem jest łączenie Czupla, Skrzycznego i Babiej Góry, a następnie Lubomira, Mogielicy i Turbacza. Przy odpowiednim planie można jednak potraktować wszystkie te szczyty jako część jednego nieco dłuższego wyjazdu, co pozwoli ograniczyć liczbę osobnych wypraw potrzebnych do zdobycia całej Korony Gór Polski.
Dwa szczyty szczególnie trudno sensownie połączyć z pozostałymi ze względu na ich położenie lub charakter wycieczki.
Łysica znajduje się z dala od głównych skupisk pozostałych szczytów KGP. Tarnica wymaga osobnego wyjazdu w Bieszczady. Trzecim szczytem mogą być Rysy bo są na tyle wymagającą wyprawą, że tego samego dnia nie planowalibyśmy już zdobywania kolejnej góry. Natomiast jeśli chcecie bardziej ekonimicznie zdobyć Rysy to można połączyć to z wyjazdem z Babią Górą lub Lubomirem.
Nie oznacza to oczywiście, że trzeba po wejściu od razu wracać do domu. Wręcz przeciwnie – te wyjazdy warto wykorzystać do poznania Gór Świętokrzyskich i Bieszczad również poza samą listą KGP.
Przy rozsądnym łączeniu położonych blisko siebie szczytów całą Koronę Gór Polski można rozłożyć na od 7 do 10 wyjazdów. Bardziej intensywny plan pozwoli ograniczyć ich liczbę, natomiast spokojniejsze zdobywanie może oznaczać górną granicę.
Nie ma jednak potrzeby się spieszyć. Korona Gór Polski nie ma limitu czasu, dlatego kolejne szczyty można zdobywać stopniowo i dostosować cały projekt do własnego doświadczenia, możliwości oraz planów wyjazdowych. Naszym zdaniem to właśnie jest największą zaletą KGP. Zamiast jak najszybciej "odhaczać" kolejne góry, można potraktować ją jako pretekst do poznania 28 różnych pasm górskich w Polsce.
© 2025–2026 razemwpodrozy.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jeśli nasz wpis był dla Ciebie przydatny, zainspirował Cię do podróży lub po prostu dostarczył wartościowych informacji, będziemy wdzięczni, jeśli postawisz nam wirtualną kawę. ☕
Każda filiżanka to dla nas nie tylko miły gest, ale także wsparcie, które napędza nas do dalszego utrzymania, tworzenia i rozwijania bloga.
Dziękujemy, że jesteś z nami na tej podróży! 😊
Jeśli znalazłeś w tym wpisie ciekawe informacje lub inspiracje do kolejnych podróży, będziemy bardzo wdzięczni, jeśli postawisz nam symboliczną „kawę” ☕. Każdy gest wspiera nas w rozwoju bloga!
Dziękujemy, że jesteście z nami na tej wspólnej drodze! 🌍❤️
Strona zrobiona w WebWave.